Wieczór polsko-turecki…

Kolejny dzień praktyk okazał się dla nas bardzo wyczerpujący, wróciliśmy do hotelu bardzo zmęczeni. Jednak wieczorem, po krótkim odpoczynku chętnie włączyliśmy się do zabawy zorganizowanej przez nasze kochane panie. Był to wieczór polsko-turecki.… Czytaj dalej

Praktyki z pozdrowieniami ;>

Dzisiejszy dzień jak i wczorajszy, minął nam bardzo pracowicie. Na praktykach dowiedzieliśmy się dużo nowych i ciekawych rzeczy, oraz poznaliśmy wiele życzliwych ludzi. Fryzjerki np. zapoznały się z inną, nieznaną im jeszcze techniką… Czytaj dalej

Nasze praktyki…

Przyszedł czas na podzielenie się z wami refleksjami na temat naszych praktyk. Najbliżej do pracy mają mechanicy i elektrycy, natomiast fryzjerki i elektronicy muszą dojeżdża, do miejsc praktyk. Codziennie zaczynamy praktyki o godz.… Czytaj dalej

Czas zakupów…

Dzisiejszy dzień upłynął nam pod hasłem „zakupów”. Wraz z grupą turecką pojechaliśmy do centrum handlowego w Bradze, gdyż deszczowa pogoda uniemożliwiała nam udział w święcie krzyży w Barcelos. Niektórzy z nas spałaszowali portugalską… Czytaj dalej

I znowu pada…

Piątkowy poranek był deszczowy, więc postanowiliśmy zostać w hotelu i rozegrać partyjkę w karty. Graliśmy też w Monopoly i kręgle. Kto chciał nadrobił zaległości w ulubionej lekturze. Popołudnie spędziliśmy w Barcelos, świętując z… Czytaj dalej

Szum oceanu…

Dzisiaj wstaliśmy głodni wrażeń. Udało się nam dotrzeć nad ocean Atlantycki. Zażyliśmy kąpieli słonecznej,a niektórzy nawet morskiej. Zebraliśmy muszelki i z piaskiem w skarpetkach wróciliśmy na lunch. Po lunchu nasze kochane Panie opiekunki… Czytaj dalej

Zamieszanie, czyli groch z kapustą…

Po pysznym śniadaniu spakowaliśmy walizki z zamiarem przeniesienia się do nowego zakwaterowania „pięknego i nowoczesnego” campusu, który na miejscy nas rozczarował. Miał być luksus, basen i wszelkie wygody. A tu niespodzianka: plac budowy,… Czytaj dalej

Pierwsze wrażenia…

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy od pysznego śniadania w portugalskiej restauracji. Mieliśmy trochę luzu, żeby odpocząć po męczącej podróży. Tutaj czas płynie dużo wolniej, nikt się nie spieszy i my też powoli się do tego… Czytaj dalej

I samolot wystartował…

W niedzielę 28 kwietnia wyruszyliśmy na podbój Portugalii. Po trzygodzinnej podróży autokarem dotarliśmy na lotnisko w Warszawie, a stamtąd samolotem przemierzyliśmy prawie 2700 km. Wreszcie dotarliśmy do Lizbony. Tam na lotnisku czekała na… Czytaj dalej